Język miłości
Październik 19, 2009 – 11:42 pmMieszkam we Wrocławiu w centrum miasta w starej po niemieckiej kamienicy. Ostatnio wraz ze swoim narzeczonym starej piwnicy do której nigdy nie zaglądaliśmy, ponieważ nie wiedzieliśmy w ogóle o jej istnieniu znaleźliśmy jakieś bardzo stare zakurzone papiery wyglądające na jakieś listy z okresu II wojny światowej. Z początku nie chciałam tego brać ponieważ nie wiedziałam co to dokładnie jest i czyje. Jednak Piotr stwierdził, że zapewne nie jest to nikogo i wziął te papiery do mieszkania. Po oczyszczeniu ich z kurzu okazało się, że tekst na tych pożółkłych kartkach jest po niemiecku. Ani ja ani Piotr nie znamy niemieckiego aż w takim stopniu, żeby rozczytać a tym bardziej przetłumaczyć te papiery. Powiedziałam Piotrowi abyśmy dali sobie z tym spokój jednak on bardzo chciał wiedzieć co to jest. Usiadł przed komputerem i wpisał w wyszukiwarce hasło tłumaczenia wrocław . Znalazł jakieś biuro zajmujące się tłumaczeniami języka niemieckiego. Zadzwonił przedstawił jaką ma sprawę. Wieczorem jeszcze coś próbował przetłumaczyć ale niestety nic z tego nie wyszło. Na drugi dzień po zajęciach na uczelni pojechałam z Piotrem do tego biura. Powiedzieli, że przetłumaczą to w około kilka dni ale jak już przetłumaczą to zadzwonią. Okazało się, że były to miłosne listy.